Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień do powiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień do powiek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 marca 2012

Cienie od Hean - Colour STAY ON

To jest już druga partia Heanowskich cieni. Z poprzednimi byłam na Tak i na Nie - tym razem również jest podobnie. Posiadam dwa odcienie o nr - 513 i 514 bardzo dobrze sprawdzają się w roli duetu. W rezultacie jak je testowałam najczęściej używałam ich równocześnie, ponieważ wg mnie ładnie ze sobą współgrają. Makijaż przedstawiony poniżej jest wykonany tylko tymi dwoma cieniami plus tusz do rzęs.

Produkt zamknięty w prostym okrągłym opakowaniu, bez większych udziwnień 





nr 514 - to bardzo ładny złoty brąz 



513 to wg mnie perłowa wanilia 



na dłoni prezentują się następująco, brąz to jedno maźnięcie, wanilia dwa maźnięcia ;)



To co za pomocą cieni zmalowałam 








Mimo, że cienie są z tej samej serii to jednak różnią się od siebie. Brąz jest bardziej kremowy i zdecydowanie lepiej na pigmentowany niż jego jasny brat. Brąz również łatwiej rozprowadzić i rozetrzeć. Z jasnym cieniem miałam o tyle kłopot, że trudno go było ładnie nanieść na powiekę i równomiernie rozprowadzić. Z 513 miałam też nie lada gratkę aby go nałożyć w satysfakcjonującej ilości - ponieważ jedno 'maźnięcie' to zdecydowanie za mało. Mimo niewielkich trudności cienie na powiece sprawują się bardzo dobrze, z bazą pod cienie wytrzymały bez uszczerbku 6-7h - uważam że to zadowalający wynik. Używałam ich tylko na sucho - nie lubię bawić się w mokre ciapciaki ;) więc nie mogę powiedzieć jak sprawdzają się na mokro. 

Twierdzę że warto skusić się na te cienie - jednak dobrze wcześniej mieć możliwość je sprawdzić - bo może być tak jak z moim jasnym że będzie trochę 'za tępy' 
Cena produktu to ok 8-9zł. uważam że cena bardzo dobra w stosunku do jakości. 
Cienie dostępne w niesieciowych drogeriach i na stronie producenta - KLIK - jest w czym wybierać. 

.biemi

sobota, 5 listopada 2011

Cobalt na powiece, czyli cień od Hean

Dziś przedstawiam drugi cień od firmy Hean. Tym razem producent pisze Cobalt i mamy go :) tylko na zdjęciach z okiem aparat zrobił psikusa i przekłamał lekko kolory :).
Opakowanie standardowe, (w planach mam zakup nowej pustej paletki i zapewne pozbędę się zbędnego plastiku w szufladkach) więc nim za bardzo się nie przejmuję ;) 




Cień duużo lepiej napigmentowany w porównaniu do Smoky Plum, kolor perłowo metaliczny.

zdjęcie bez lampy


z lampą


konsystencja lekko lepka/kremowa, z łatwością się go nakłada, jak równie łatwo można sobie nim zrobić krzywdę i mieć makijaż idealny na minione halloween :D Zdjęcie zrobione niestety na szybko, łapiąc ostatnie promienie słońca, jakże uciążliwą mamy teraz porę do robienia ładnych zdjęć ;), kolor w rzeczywistości jest bardziej żywy, bardziej kobaltowy ;) na zdjęciu niestety wyszedł bardziej granatowo ;).




plusy:
+ dobra trwałość
+ łatwo łączy się z innymi cieniami
+ nie obsypuje się
+ cena - 5,99 :)
+ to co w opakowaniu to i na powiece
+ nie traci swojego blasku przy rozcieraniu

-/+ niestety to nie jest kolor dla mnie mimo b. dobrej jakości nie jestem w stanie go często używać, przy takim cieniu chwila nie uwagi i wyglądam jakbym miała podbite oczy i sądzę że lepiej wyglądałby na brązowookiej :)

minusy
- dostępność, strona producenta  KLIK , niektóre osiedlowe drogerie

Podsumowując polecam produkt, ładnie się prezentuje i za tą cenę nie wiele się ryzykuje :)
 
.biemi
 
p.s. dziś korzystając z chwili wolnego zabieram się do tworzenia mojej pracy mgr.. o zmoro, aby tak spędzać sobotnie popołudnia ;) 
dziękuję bardzo za wszystkie komentarze i pozdrawiam w ten ciepły dzień :)

piątek, 4 listopada 2011

Smoky Plum na powiece, czyli cień od Hean

Na opakowaniu napis - Smoky plum, w opakowaniu ładny intensywny fiolet, na powiece w sposób magiczny mało co z fioletu pozostaje ;) Czyli krótko o cieniu, który ostatnio miałam przyjemność używać :) 
Opakowanie standardowe jak dla pojedynczych cieni, bez większych szaleństw :)




Kolor metaliczno - perłowy, fiolet złamany szarością

bez lampy


z lampą


konsystencja dość ciekawa jak na taki cień, spodziewałam się standardowego suchego cienia, a tu spotkałam się z lekką lepkością, cień jest lekko kremowy, aplikacja jest łatwa i przyjemna. Jednak w momencie gdy go rozcieramy całkowicie traci swoją metaliczność i staje się matowy co niestety nie bardzo mi się spodobało. 

tak prezentuje się na powiece,
a na rzęsach maskara Hean BOOM Lashes



Na powiece wyglądał bardziej jak złamana szarość lekkim fioletem niż jak fiolet z szarością. 
plusy:
+ dobra trwałość
+ łatwo łączy się z innymi cieniami
+ nie obsypuje się
+ cena - 5,99 :)

minusy
- kolor całkowicie się zmienia na powiece w stosunku do zawartości w opakowaniu
- dostępność, strona producenta  KLIK , niektóre osiedlowe drogerie
- roztarty traci swój urok :)

Podsumowując polecam produkt, ładnie się prezentuje i za tą cenę nie wiele się ryzykuje :)

.biemi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...