Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szminka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szminka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 listopada 2011

calusnie z PEPCO :)

Posiadając świadomość, że w PEPCO czasem można coś kupić za grosze, zajrzałam tam przypadkiem, w moje ręce trafiły dwie szminki Rimmel każda za 7,99. Cena zaskakująca :)

a to dla potwierdzenia :) 
 

 kolory pomadek, jedna delikatna druga drapieżna ;)


Nie miałam możliwości w sklepie sprawdzenia kolorów, ponieważ opakowania były zaklejone, a w Rossmannie obok były pustki na półce ze szminkami :/ i Nude Pink trochę mnie zawiódł, miałam nadzieję na bardziej różowy odcień, jednak na ustach mnie urzekł :) 

usta bez niczego


Nude Pink



wg mnie kolor łososiowy z delikatną perłą, bardzo dobrze się utrzymuje, trzeba go nakładać z bazą z pomadki bo inaczej miałam uczucie ściągnięcia, jednak trwałość zadowalająca. 

Signature red - bo każda kobieta musi mieć od czasu do czasu na ustach czerwień :)


Piękna soczysta czerwień, wręcz idealna :) Niestety jak to z takimi kolorami bywa dość mocno się utlenia i trochę trudno jej się szybko pozbyć, nie wiem jak moje usta by wyglądały jakbym ją przez cały dzień używała, zapewne wyglądały by na mocno przekrwione.

Niestety nie wszystko mnie zadowala... w sklepie nie zauważyłam subtelnej różnicy w opakowaniach pomiędzy tymi które można kupić w drogerii 


Środkowa pomadka została zakupiona w Rossamannie w czerwcu, opakowanie jest nieco chudsze i ma srebrną wstawkę, i teraz moje pytanie czy to co kupiłam w PEPCO to przypadkiem nie podróbka????
Czy może jednak Rimmel ma takie i takie opakowania??

.biemi

wtorek, 27 września 2011

pokolorowane usta po raz drugi

Dziś druga z moich zdobyczy z Oriflame Flirty Pink. Mimo, że szminka jest dużo delikatniejsza od poprzedniej, mniej ją lubię. 



Kolor w katalogu oczywiście różni się od rzeczywistości, właśnie to w niej mnie trochę rozczarowało. Trwałość dobra, nie wysusza ust, a nawet mogę stwierdzić, że ładnie je nawilża. Bucik na opakowaniu jest dla mnie powalający. Kolor zawiera w sobie małe drobinki niestety nie udało mi się tego ująć. Dla amatorek lekkich szminek szczerze polecam.




 dla porównania z jej poprzedniczką :)


Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa ;)


.biemi

piątek, 23 września 2011

pokolorowane usta, a co!

Produkt kupiony pod wpływem impulsu. Opakowanie mnie urzekło i musiałam ją mieć. Mowa o szmince (wg mnie błyszczyku w sztyfcie) z Oriflame. Zakupiłam ją ok 2mc temu w promocji za 9,90 :) teraz cena to ok 16zł. Posiadam dwie Flirty Pink i pokazywaną dziś Vibrant Peach. Nie mam w zwyczaju malować swoich ust, zazwyczaj wystarcza zwykła pomadka i do przodu, zwykle jak mam już nałożyć kolor to szybko o nim zapominam i po pierwsze nie uważam i szybko go 'zjadam' a po drugie zazwyczaj nie mam głowy do nanoszenia poprawek. Jednak jak już zakupiłam to trzeba używać. Kolor bardzo przypadł mi do gustu mimo, że na katalogowym papierze prezentował się nieco inaczej. Używam ją na co dzień, jak również na większe wyjście, u mnie sprawdza się idealnie. Nie potrzebuję lusterka aby ją nałożyć, ma lekką konsystencję jak dla mnie do złudzenia przypominającą konsystencję pomadek ochronnych. Bardzo ładnie się błyszczy. Kolor określiłabym a bardziej porównałabym do różowej pomarańczy. Trwałość hmm nie liczyłam jej w godzinach ale jak na tak lekki produkt jest zadowalająca, nie utlenia się na ustach za co duży plus. Produkt polecam. Drugi kolor przedstawię innym razem.  :)

Prezentacja :) 




Czyste usta i wszechobecne na mej twarzy piegusy: 


I szminka VERYME Vibrant Peach dopiero na zdjęciach widzę, że jej nadmiar zbiera się w załamaniach, jednak w rzeczywistości jest to niezauważalne:



;)



Jedynym minusem jaki zauważyłam jest to, że szminka jest miękka i łatwo ją złamać, przez co jej sztyft się przesuwa i brudzi dość obficie opakowanie. Jak również w momencie wysuwania trochę się obciera o ścianki.

.biemi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...