Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maybelline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maybelline. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2014

Na ostatki? Na randke?

Lub po prostu na dzień, w którym chcemy mocniej podkreślić oko. Ciemna kreska i porządnie podkreślone brwi i można iść i podbijać świat :) 

Minął tłusty czwartek... Warto dziś sięgnąć po lżejszy temat po ciężkim dniu ;) na sumieniu mam 4 pączki i dziś nie płaczę z tego powodu - oby do kolejnego takiego czwartku :). 

Po okresie minimalizmu w makijażu, który tak na prawdę cały czas trwa lepiej mi idzie malowanie się od święta. Tak  było tym razem i o dziwo nawet udało mi się zrobić w miarę przyzwoite zdjęcia. Na marginesie - narzekamy na złe światło na ciemność itp. zdjęcia robiłam w słoneczną niedziele i szczerze było mi równie ciężko wszytko uchwycić tak samo jak w ciemny dzień. :) 


twarz: 
podkład - Miyo nr 04
korektor Eveline BB korektor rozświetlający - light
puder - Manhattan Soft Mat Loose Powder Natural 1
bronzer - The Balm Bahama Mama
róż - Astor Skin Match 002 Peachy Coral

oczy: 
baza pod cienie - Ingrid
cienie - Sleek Ultra Matts Darks plus pod łukiem brwiowym My Secret nr 505
kreska - Maybelliene Gel Eyeliner - black 
rzęsy - MF 2000 Calorie
linia wodna - Avon SS  

Jak Wam się podoba taka propozycja makijażu? 
pozdrawiam
.biemi

czwartek, 27 czerwca 2013

Z kreska na miasto!

Niby nic bo cóż to takiego, taka kreska cyk i już jest a tyle o nią zachodu i trudu. Do puki jej się nie pozna wszystko jest łatwiejsze ;) - wystarczy jeden raz no może dwa i już przepadasz. Stwierdzasz, że bez niej się nie ruszasz. Jest jak uzależnienie ;). Oko bez niej jak nie oko. 

Kreska - temat przewodni posta, kreska wydobywająca piękno oka, które widać nawet jeżeli ma się 'syndrom' mega opadającej powieki ;) Posiadacie podobne odczucia jak ja? Jeżeli zaczniemy rysować/malować kreskę na oku to później trudno z niej zrezygnować? Staje się integralną częścią każdego makijażu? 

Ja tak mam, głównie do ich tworzenia używam kredek - dla mnie są łatwiejsze w obsłudze i łatwiej je poprawiać - jednak z zachwytem patrzę na cudne 'jaskółki' u dziewczyn i sama o takich marzę - a kredką ni jak można osiągnąć taki efekt dlatego też sięgam po eyelinery. Miałam różne - pędzelkowe nie sprawdzały się ponieważ ręka była zbyt nieporadna w przypływie stresu aby poprowadzić prostą kreskę - padło na eyelinery żelowe/kremowe - tu bywa różnie i nie wiem od czego to zależy. 

Metodą prób i błędów w poszukiwaniach idealnego trafiła się promo w rossmannie - szafa maybelline była odpowiednio zaopatrzona więc kupiłam ich osławiony żelowy eyeliner. Koszt jaki poniosłam to coś ponad 20zł. - za tą cenę otrzymałam eyeliner i pędzelek do jego aplikacji.

Produkt zamknięty w szklanym słoiczku zamykanym na metalową zakrętkę - materiał zakrętki średnio przypadł mi do gustu ponieważ mam wrażenie, że istnieje możliwość łatwego odkształcenia jej a co za tym idzie - doprowadzenie do nieszczelności i wysuszania naszego eyelinera





Produkt, który przez miniony miesiąc prawie całkowicie wyparł kredki z mojego makijażu - chyba nie skłamię twierdząc, ze max 4x użyłam kredki w miejsce eyelinera. 

+ łatwy w obsłudze
+ ułatwia naukę rysowania kreski
+ dość kremowa konsystencja - dla mnie to plus jednak nie jest to typowy żelowy liner
+ z łatwością można robić poprawki
+ przyzwoita czerń
+ nie odbija się na górnej powiecie
+ sprawdził się w podróży przy 34st C
+ nie rozmazuje się 
+ przy kontakcie z deszczem nie ma czarnych strug
+ załączony pędzelek bardzo dobrze się sprawdza
+ wydajny - mam tylko nadzieję, że szybko nie wyschnie ..
+ przy pomocy micela demakijaż bezbolesny
+ przyzwoita cena za tą jakość
+ dostępność - wszelkie drogerie/supermarkety wszędzie gdzie jest szafa maybelline

- gama kolorystyczna - uwielbiam granatowe/fioletowe kreski a tu kolorów brak :(

Nie wiem czy produkt wytrzymuje 24h na powiece ponieważ z przyczyn oczywistych nie sprawdzałam tej obietnicy - jednak kreska zmalowana rano spokojnie wytrzymuje do wieczora. 

Produkt używałam jak dotąd stosunkowo krótko bo raptem miesiąc - jednak miniony czas był tak różny w pogodzie, że eyeliner nie jedno przeszedł na moich powiekach i zaskakująco dobrze sobie poradził.

Tak naprawdę minusów brak - moim zdaniem produkt idealny dla jaskółkowych laików - ja mam wrażenie, że nie jestem w stanie tej umiejętności opanować - zbyt długo ćwiczę aby uwierzyć, że w końcu będzie tak jak tego bym sobie życzyła ;) dlatego też gorąco polecam dziewczynom, które lubią mieć dobrze podkreślone oczy.

pozdrawiam
.biemi

środa, 6 marca 2013

Niechciany gratis ktory skradl moje serce :)

Czasem lepiej nie dyskutować jak coś dostajemy za free :). Przy zakupie lakieru essie miałam dostać szklany pilniczek do paznokci i na takowy gift byłam nastawiona jednak przy kasie okazało się, że pilniczków brak i pani wręczyła mi zmywacz do paznokci - a że moim idolem jest zielona Isana byłam do tego mega sceptycznie nastawiona - pokręciłam nosem na pocieszenie jeszcze dostałam polerkę peggy sage i z niezadowoleniem wyszłam ze sklepu. Po czasie okazało się że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) szklany pilniczek sama sobie kupiłam a dzięki temu miałam przyjemność używać produktu, który przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :). 

A bardziej konkretnie - ekspresowy zmywacz do paznokci od Maybelline
Zamknięty w prostej ładnie różowej buteleczce z prostym dozownikiem. 



Dlaczego to takie cudo? Dlatego, że jeszcze nigdy nie miałam tak delikatnego a zarazem skutecznego zmywacza to pazurków. Okazało się, że był (bo już się skończył:() balsamem dla moich skórek - jeżeli zmywacz może być balsamem ;) - po prostu pozostawiał skórki nienaruszone!!! Dla mnie to prawie nie wyobrażalne :) bo w mniejszym lub większym stopniu każdy zmywacz wysuszał moje skórki nie mówiąc już o niszczeniu płytki. Jednak ten jest inny, bardzo dobrze rozpuszcza  lakier, nie rozmazuje go a do tego przy okazji ładnie pachnie - dość delikatnie tak nieco kremowo :) Brak w użytkowaniu jego jakichkolwiek wad. 

Jedyną jednak wadą produktu jest to, że nie potrafię go nigdzie znaleźć - nie wiem gdzie go kupić i za ile. Może Wy wiecie? Albo ja jestem nie ten tego ;) i nie potrafię szukać

.biemi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...