Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balea. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 listopada 2012

Balea i juz !

Dobry ścierak nie jest zły - a jeszcze jak faktycznie jest dobry to koniecznie powinien się znaleźć w naszym posiadaniu aby nas uszczęśliwiać :). Peeling z Baleii zdecydowanie potrafi dobrze ścierać i uszczęśliwiać nasze zmysły. Produkt wszedł w moje posiadanie dzięki akcji BlogBoxowej - chyba inaczej bym nie mogła cieszyć się Baleą gdyż przecież jest u nas niedostępna stacjonarnie - a szkoda. 
Produkt z tego co wnioskuję jest z edycji limitowanej (tyle rozumiem) - to co dobre zawsze limitują - a Ci to co robią to tak jakby mieli monopol na dozowanie nam przyjemności i decydowanie jak długo kiedy i gdzie ... 
Cudeńko prezentuje się tak:


dla tych co rozumieją bądź udają że rozumieją ;) 



Może nie dość dokładnie uchwyciłam drobinki, ale one tam naprawdę są i ten kolor taki lekko mydlany jest spowodowany ogromną ilością małych białych ścieraków dodatkowo wzmocnionych większymi czerwonymi i niebieskimi, całość przypomina trochę zmieszany proszek do prania z mydłem w płynie :). 
Ścierak jest dość gęsty - nie leje się po rękach dzięki czemu łatwo jest go sobie zaaplikować i dokładnie wymasować bez zbędnego tracenia go tu i ówdzie - a tracić szkoda bo bardzo fajny jest. Ściera bardzo dobrze dość delikatnie ale skutecznie, nie podrażnia, nie pozostawia tłustego filmu - ja tego nie znoszę- skóra po użyciu jest miękka gładka i pięknie spija balsam. Pięknie pachnie zapach jest taki mleczno-cytrusowy nie ma tam gorzkiej limonki ale taka słodka cytrynka - lekko mdły - ale w swojej mdłości słodki i rozpieszczający zmysły. Zapach bardzo przypadł mi do gustu - używanie peelingu sprawia mi dużą przyjemność. Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić to opakowanie - na tą konsystencję przydałby się zakręcany słoiczek a nie tuba po przy pozostałości 1/3 całego opakowania będę już musiała ją przeciąć bo bardzo trudno go wycisnąć. Zapach wszystko rekompensuje cóż chcieć więcej?? - tylko i wyłącznie dostępności do produktu. Jeżeli jest jeszcze dostępny w DM i ktoś do nich ma dostęp to polecam gorąco. 

pozdrawiam
.biemi

wtorek, 19 czerwca 2012

BLOGBOX Trzeci :)

Czekałam i się doczekałam - zawartość BLOGBOXA Trzeciego przeszła moje najśmielsze oczekiwania - powalił mnie z nóg. Podglądałam co dostały inne dziewczyny i się zachwycałam teraz sama mam zachwyt w dłoniach :) 

W sumie dopiero od godziny się nim cieszę bo dopiero wtedy sąsiad z paką zapukał do mych drzwi :D:D:D ominęły mnie kilometrowe kolejki na poczcie jupijaje :D:D:D. Mojego BLOGBOXA stworzyła Karolina z bloga http://korneliowezapiski.blogspot.com/ za co Twórczyni tu na samym wstępie bardzo serdecznie dziękuję. 
Niczego nigdy z tych rzeczy nie miałam, ba nawet nie dotykałam  ;). 

Zapakowane zabezpieczone na medal :)



z jednego pudełka zaraz wyłania się kolejne :)Kiss Kiss Bang Bang ;)



A zawartość wręcz kipi i się do mnie łasi :)



Co ja w nim znalazłam
-ALVERDE olejek do ciała paczula-czarna porzeczka - pachnie achhh 
ALVERDE pomadkę do ust
Balea peeling do ciała koktajl mleczny z cytryną
ALVERDE odżywka/kuracja do włosów suchych
Bielenda oliwkowa maska algowa
ioraz trzy próbki Clareny kremy i sorbet i jedna z Artego szampon

Czyż nie same cuda :)??? Trafione wszystko po same końce :) Tylko dla czego na tych produktach nic po angielsku nie piszą ;) ???? Ja z niemieckim na bakier jestem ale wujek google pomógł i zrozumiałam co dokładanie dostałam ;). 
DZIĘKUJĘ BAAARDZO JESZCZE RAZ 
- Karolinie za cudnego BLOGBOXA i Obssession za organizację :):) 

A mój BLOGBOX chyba jeszcze w drodze :)



czeka na otwarcie :). 
pozdrawiam
.biemi
edit. mój BLOGBOX dotarł do Ani u niej na blogu możecie zajrzeć mu do środka :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...