Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2014

Dlonie potraktowane luksusem :)

Luksus w wydaniu marki PAT&RUB. Bardzo długo produkty tej marki były mi znane jedynie z czytanych przez internet recenzji tudzież oglądanych na YT. Przyznaję, że jakoś nie szczególnie cała otoczka do mnie przemawiała. Wszystko pięknie ładnie, naturalnie ekologicznie etc. jednak zawsze przychodziło zderzenie ze ścianą jak widziałam ile co kosztuje. Jednak przyszedł moment kiedy i mi zostało dane zobaczyć/dotknąć i spróbować zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego jest tak dużo szumu. Biorąc udział w wakacyjnych Igraszkach Kosmetycznych dotknęłam - powąchałam i miałam możliwość wypróbować ichniejsze produktu. Czy przepadłam? - o tym poniżej. 

Na pierwszy ogień biorę balsam do rąk relaksujący - Trawa cytrynowa i kokos. 
Dostępność: sklep on-line, stacjonarnie Sephora
Pojemność: 100ml
Koszt: cena regularna 39zł



Słowo od producenta z opakowania:

Prawdziwa bomba dobroczynnych substancji pielęgnujących. Dla bardzo zmęczonych i suchych dłoni. Odnawia, nawilża, zmiękcza, rozjaśnia, koi, uelastycznia skórę dłoni i wzmacnia paznokcie. Świetnie się wchłania. Zawarte w balsamie składniki minimalizują negatywny wpływ detergentów i innych czynników podrażniających i wysuszających skórę. Zawiera naturalne filtry UV. Pachnie kokosem i trawą cytrynową. Kompozycja balsamu:
- olejek z trawy cytrynowej - odpręża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
- destylat skórki cytryny* - rozjaśnia i odkaża skórę
- olejek jojoba* - wzmacnia skórę, dodaje jej sprężystości
- masło awokado* - natłuszcza i regeneruje i chroni
- masło z oliwek* - wygładza i koi
- wyciąg z rumianku*- koi i łagodzi podrażnienia
- kwas hialuronowy - nawilża i chroni
- alantoina- koi, łagodzi i zmiękcza
- prowitamina B5 - zmniejsza pigmentację, uelastycznia
- naturalna witamina E* - wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża.
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych.

Skład: Aqua, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Water, Caprylic/Capric Triglyceride, Decyl Cocoate, Glycerin, Cera Alba, Olive (Olea Europaea) Oil (and) Hydrogenated Olive Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil (and) Hydrogenated Vegetable Oil, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Caprylyl Glycol, Sodium Hyaluronate, Sodium Phytate, D-Panthenol, Allantoin, Tocopherol, Phenethyl Alcohol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Parfum, Citral, Coumarin, Geraniol, Linalool, Limonene. 


Po tym wszystkim co jest nam dane przeczytać z etykiety i potoku słów z internetu możemy spodziewać się wiele. Moim zdanie o wiele za dużo. Jednak tak technicznie produkt zamknięty w bardzo poręcznej butelce z możliwością kontroli ile jeszcze produktu pozostało nam do końca. Termin przydatności to 6mc od otwarcia - dość długi termin przydatności w stosunku do wydajności. Balsam w zastraszająco szybkim tempie się nam zużywam - 1 do 2 mc i produktu nie ma w opakowaniu. Wiele osób używających te produktu skupia się na ich zapachach, ten mój 'Trawa cytrynowa i kokos' jest dość przyjemny jednak na dłuższą metę użytkowania stawał się męczący i taki 'duszący' nie jest to zapach, za którym tęsknię i mam ochotę do niego powracać był ok ale to nie moje 'nuty' :) - trawa cytrynowa jest zbyt ostra. 

Co do samego działania - przyzwoite. Dobrze nawilża, nie pozostawia nie miłego filmu na dłoniach. Stosunkowo szybko się wchłania. Po ponownym umyciu dłoni nie mamy uczucia, że na gwałt trzeba użyć na nowo kremu. Dłonie pozostają nawilżone przez dłuższy czas i w dotyku są takie miłe aksamitne - delikatniejsze. Niemniej jednak wiem, że szybkość wchłaniania produktu to kwestia bardzo indywidualna - każda skóra inaczej chłonie produkty - ja z tym balsamem nie miałam problemu i w tej kwestii mnie nie rozczarował.

Podejście do takiego produktu jak balsam do rąk może być dwojakie: to tylko balsam do rąk lub to aż balsam do rąk. Ja jestem z tej pierwszej grupy. Tak jak krem do twarzy jestem skłonna kupić droższy (oczywiście w granicach rozsądku;)) to produkt do dłoni za tą cenę nie jest mi niezbędny. Jest dobry, fajnie się go używało - wygodny, nie tłuścił itp. jednak cena stanowczo zaporowa. Wiadomo eko i te sprawy ale uważam, że za niższą cenę możemy również otrzymać porządny produkt do dłoni. Po tym produkcie nie do końca rozumiem cały szał na tą markę. 

Decyzję czy warto kupić - każdy musi podjąć sam. Produkty godne uwagi. Jednak trzeba się zastanowić czy warto i czy nie mamy w zanadrzu równie dobrego produktu za 1/3 ceny tego. 

pozdrawiam
.biemi

wtorek, 15 października 2013

Po babcinemu :)

Jeżeli produkty są oznaczone jako 'Z apteczki babuni' to post po prostu nie może mieć innego tytułu ;). 

Na raz biorę pod lupę cztery produkty. Próbowały mi umilać codzienną pielęgnację w ostatnim czasie w różny sposób :) . 

Bohaterami 'odcinka' są preparaty z Apteczki Babuni. W roli głównej:  krem do stóp, płyn do higieny intymnej, krem do rąk oraz balsam do ciała.


Po pierwsze: krem do stóp. Można stwierdzić, że podchodziłam do niego jak do jeża. Problem polegał na tym, że nie przepadam za tą częścią pielęgnacji. Najzwyczajniej w świecie nie lubię kremować stóp - lubię jak są miękkie i dobrze nawilżone, jednak droga do tego celu jest dla mnie nieprzyjemna :) - taki mały mój defekt ;). Mimo wszystko za produkt się zabrałam i wzięłam go pod lupę. Technicznie preparat zamknięty w wygodnej do obsługi tubce. Konsystencja zwarta, gładka. Aplikacja przyjemna, dość dobrze się wchłania nie pozostawiając nieprzyjemnie lepkiego filmu na stopach. Ma zapach dość orzeźwiający coś pomiędzy aloesem/mentolem i kwiatkiem tzw. anginką :). Stopy po nim były miłe w dotyku. Przy regularnym i sumiennym stosowaniu efekty zadowalające. Nie jest to produkt dla problematycznych stóp ponieważ wg mnie jest zbyt lekki, jednak do codziennej pielęgnacji jest w sam raz - jak potrzebujemy ratunku to szukamy czegoś innego. Preparat wydajny dzięki swojej zwartej konsystencji. Do zdobycia prawie wszędzie :) 

Skład dla dociekliwych:

Aqua, Urea, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Dimethicone, Butyrospermum Parkii Butter, Cerea Alba, Ceteareth-20, Dicaprylyl Ether, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, 4-Terpineol, Allantoin, Lactic Acid, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl, Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Limonene, Linalool, DMDM Hydantion, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

A tu co producent pisze o swoim produkcie: klik


Po drugie: płyn do higieny intymnej. Produkt w butelce z dozownikiem, który po dłuższym stosowaniu lubi się zacinać i nie odbijać (możliwe, że przyczyną jest konsystencja). Płyn sam w sobie radzi sobie dobrze, nie uczulił, nie podrażnił. Ważną sprawą jest jego zapach, który wg mnie jest zbyt intensywny. Lubię preparaty do okoli intymnych, które mają delikatne i subtelne zapachy. Tu jest nieco inaczej - pachnie ładnie ale zapach odpowiedni dla mydła do rąk a nie do higieny intymnej. Początkowo bałam się, że przez to preparat może mnie podrażnić (tak już się zdarzało z innymi mocno zapachowymi płynami innych firm). Jednak każda z nas lubi co innego :) - kiedyś miałam inny wariant płynu z tej serii i było subtelniej w zapachu ale działanie tak samo poprawne. Konsystencja kremowa dość gęsta. 300 ml spokojnie starczy na ok 2-3mc - wynik zadowalający za przestępną cenę :). Polecam dla tych co lubią w takich preparatach intensywny zapach. 

Skład :
Aqua, Sodium Lareth Sulfate, Coco-Glucoside, Disodium Lareth Sulfasuccinate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Glyceryl Oleate, Laureth-3, Styrene/Acrylates Copolymer, Calendula Officinalis Flower Extract, Propylene Glycol, Pathenol Allantonin, Lactic Acid, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Sodium Chloride, DMDM Hydantion, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Opis producenta: klik


Po trzecie: krem do rąk. Standardowa tubka - taka sama jak kremu do stóp. Do jego używania zabrałam się dość entuzjastycznie (w odróżnieniu do kremu do stóp) . Na szczęście entuzjazm nie opadł wraz z pierwszym użyciem. Krem pachnie słodko trochę kwiatowo i chemicznie. Dobrze nawilża i to uczucie od razu nie znika po pierwszym kontakcie z wodą. Zadowalająco wpływa na stan moich skórek. Bardzo dobrze sprawdził się na wakacjach i dał radę z przesuszeniem dłoni po kontakcie ze słoną wodą. Nie stał się moim ulubieńcem wśród kremów jednak działanie bardzo mnie zadowoliło i z chęcią sięgnę bo inne warianty z babcinej apteczki :).  

Skład:
Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Buter, Dimethicone, Cera Alba, Ceteareth-20, Dicaprylyl Ether, Acrytates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Parfum, Citronellol, Geraniol, Hydraxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, DMDM Hydantion, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Słowo od producenta klik 


Po czwarte i ostatnie: balsam do ciała. Największy z całej czwórki. 500ml produktu otrzymujemy w butli z pompką, która niezmiernie ułatwia życie :) - aby na pewno przy końcu je utrudnić ;) ale coś za coś. Z całej czwórki jest to produkt o najdelikatniejszym zapachu również tak trochę chemicznie słodki jednak przyjemny. Bardzo dobrze się go aplikuje na ciało, nie bieli, nie mazia się po ciele. Szybko się wchłania pozostawiając skórę miłą w dotyku. Podobnie jak krem do rąk sprawdzał się w bardziej ekstremalnych warunkach. Idealnie nawilżał ciało po kąpielach słonecznych zmniejszając ryzyko łuszczącej się skóry. Polubiłam się z nim na tyle, że z przyjemnością zużyję go do końca. Jedno co mi w tym preparacie przeszkadza to zbyt długi skład, ale to pozostawiam własnej interpretacji:). W odróżnieniu od płynu do higieny intymnej pompka działa bez zarzutu i nie wydaje się aby miało być inaczej. 

Skład:
Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Urea, Carpylic/Capric Trigliceride, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii Butter, Dimethicone, Propylheptyl Caprylate, Stearyl Alcohol, Jassminum Officinale Flower Extract, Propylene Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Triethanolamine, Citric Acid, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Geraniol, Buthylphenyl Methylpropional, Citronellol Hexyl Cinnamal, Limonene, DMDM Hydantion, Methylchloroisothazolinone, Methylisothiazolinone.

Od producenta: klik



Z całej czwórki najbardziej polubiłam się z kremem do rąk i balsamem do ciała. Jedno co łączy te wszystkie produkty to intensywny zapach - nie trafią one do klientek, które stawiają na delikatny zapach. Jednak działanie może zrekompensować intensywność. 

Klikając na logo przeniesiecie się do całej oferty 'z apteczki babuni' 





Produkty otrzymałam do testów - co nie ma wpływu na moją opinię. 


pozdrawiam
.biemi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...